Już tylko kilka dni dzieli nas od Wigilii! Praktycznie można by już zacząć odliczanie. Dzień spędzony bardzo przyjemnie, Zaraz po dwóch zajęciach dziś nasze koło miało spotkanie z panem tłumaczem, który opowiadał o pracy tłumacza i tłumacza przysięgłego. Samo spotkanie trwało 45 minut. Potem powrót do dom, pomidorówka zamiast rosołu (liczyłam na rosół) i zaszycie się pod kołdrą z książką "Lekko Stronniczy" Włodka Markowicza i Karola Paciorka.
![]() |
| Herbata, książka i ostra czekolada.. |
Szczerze mówiąc bardzo dawkuję sobie tę książkę. Dostałam ją na urodziny 1 Grudnia. Przynajmniej starczy mi na dłuższy okres czasu. Zawsze może pomóc mi w umileniu sobie jesienno-zimowego wieczoru. W sumie ciężko określić jaka jest obecnie pora roku. Przeważają okresy zimno-deszczowe, następnego dnia wychodzi słońce i można się poczuć jak wczesną wiosną, ale na pewno nie określiłabym tego co się dzieje na zewnątrz zimą. Marzy mi się śnieg na święta, jaki zawsze był, gdy byłam mała i szliśmy szukać Świętego Mikołaja. Jestem coraz bardziej tym wszystkim podekscytowana. Najbardziej Sylwestrem, mimo, że nie wiem czy w ogóle jakoś go spędzę, to gdzieś w głębi serca mam nadzieje, że będzie niezapomniany.
![]() |
| Kilka świątecznych dekoracji.. |
Wracając do dzisiejszego dnia. Byłam z chłopakiem u jego babci w odwiedzinach. Chwilę posiedzieliśmy, zdążyliśmy być ugoszczeni, wypiliśmy herbatkę i szliśmy zaraz potem na mały spacer. Z racji tego, że niedaleko mnie została otwarta Tele,Pizza to wybraliśmy się obadać to miejsce. Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia ^^ Już testowaliśmy pizze z różnych miejsc w Pile i ciężko stwierdzić, która była najlepsza. Muszę szczerze powiedzieć, że jak byłam wierną fanką pizzy z K2, to teraz smakuje mi ta z Bowlingu.
Dobranoc!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będę bardzo wdzięczna za Twój komentarz <3