Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

11 listopada

Wczoraj byłam u kuzynki i robiłyśmy recenzje słodyczy na jej bloga. Było dużo śmiechu i jedzenia, które testowałyśmy ze sklepu "Coś Słodkiego" sprowadzającego słodycze z USA. Do domu wróciłam dosyć późno. Ostatnie dni lecą tak szybko i ciągle mam wrażenie, że jest niedziela. Już jutro powrót na uczelnie za czym idzie dzisiejsze odrabianie zadań i nauka. A idzie jak po grudzie. W międzyczasie podjadam pyszne rogale marcińskie z różaną marmoladą upieczone przez moją mamę, plus do tego na zmianę kawa i herbata.  Spodobały mi się takie proste zdjęcia na białym tle, co być może będę praktykować dalej na blogu.

Wspomagacze na niezbyt piękną pogodę na zewnątrz:

środa, 16 lipca 2014

Happysad

Hej!

Dziś wstałam, o dziwo, wcześniej niż zwykle, potem czytałam jedną z nowo-wypożyczonych książek z biblioteki Jonathana Carroll'a-"Całując ul".

Dobry cytat:

"Im dłużej z kimś jesteś, tym bardziej mu ufasz i tym więcej chcesz mu opowiedzieć. Wierzę, że gdy znajdujemy prawdziwego partnera, opowiadamy mu wszystko, aż wreszcie nie zostaje nam nic. Potem zaczynamy wszystko od początku, tyle, że tym razem jest to nie tylko twoja bajka, ale także jego"

Jest w tym dużo prawdy. Rozmowy są ważne, jak nie najważniejsze w związku. Rozmawiając szukamy zrozumienia i akceptacji od drugiej osoby, lub zwyczajnie na świecie wysłuchania co mamy do powiedzenia. Najfajniej jak prowadzą do wygłupów i zachowywania się jakby się było dzieckiem.

Później, w ciągu tego niesamowitego dnia, ogarnęłam się i zjadłam śniadanie. Zrobiłam pyszne galaretki truskawkowe z borówkami i wróciłam do lektury. Trochę przeglądałam -weheartit-. Po obiedzie zjedliśmy mój deser i wybrałam się sama rowerem na aquapark. Bardzo przyjemnie wskoczyć do wody, gdy na dworze bardzo ciepło. Przepłynęłam wiele razy basen, hohohoho. Czas wróćić do zwiększonej aktywności fizycznej!

W chwili aktualnej słucham muzyki. Wpadła mi w ręce piosenka happysad- "Lęki i fobie". Sama się dziwie, że nigdy jej nie słyszałam, ponieważ jest to mój ulubiony polski zespół i od wielu lat do niego wracam. Coś czuję, że gdy będę już taka bardzo stara, to będę się bujać w hamaku, trzymając mój Huawei słuchać ich piosenek + popijając dobrą czarną kawę.



Liczę po cichu na to, że nasze plany wyjazdu z chłopakiem wypalą. Baaaaardzo bym chciała się wyrwać na kilka dni <3


czwartek, 3 lipca 2014

Dzisiejszy outfit

Hej! 

Dzisiaj zaskoczyłam samą siebie i spałam prawie do 11! Nie spodziewałam się, że tyle czasu będę spać, a miałam w planach wizytę u lekarza. Szybko zadzwoniłam i umówiłam się na wizytę, przyszykowałam się i pobiegłam na autobus.

 Pogoda była niesamowita, więc postanowiłam wrócić do domu spacerkiem. Zdążyłam się przebrać, porozmawiać z mamą i już leciałam kupić bilet i  na kolejny autobus. Tym razem na uczelnie po wpis. Wróciłam bezpośrednio do mojego chłopaka i załapałam się na pizze! Potem poszliśmy trochę na dwór. 

W trakcie pobytu na świeżym powietrzu powstały zdjęcia mojego dzisiejszego stroju, które niżej wstawiam. Rozmawialiśmy także o naszych planach na wakacje. Dni lecą mi ostatnio niesamowicie szybko. Mimo to zamierzam pójść do pracy żeby znaleźć sobie jakieś zajęcie, a przy okazji zarobić.



środa, 2 lipca 2014

Gorzów

Doczekałam się wakacji! Nie mogę uwierzyć, że po nich będę już na drugim roku studiów. Jeszcze trochę, a się skończą.
 Postawiłam sobie wyzwanie, że będę czytać więcej książek, więc zaczęłam od "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Książka specyficzna, ale moim celem jest przeczytanie całej trylogii.
Wczoraj byłam u chłopaka i robiliśmy razem tortille na obiad. Wyszła pyszna. Próbuję znaleźć jakąś pracę na ten wolny czas, ale ciężko mi z tym idzie.
Nie pisałam już dłuższy czas tutaj, ale 26 czerwca byłam w Gorzowie na jeden dzień ponieważ zabrałam się z ciocią i babcią. Podróż bardzo szybko minęła, bo mieliśmy przesiadkę w Krzyżu. W samym Gorzowie kupiłyśmy bilety na autobus miejski, znalazłyśmy przystanek i pojechałyśmy do Tesco. Chodziłyśmy po sklepach, ale najpierw żeby się rozbudzić wypiłyśmy szybko kawę i zjadłyśmy ciacho. Potem jakiś obiad i z powrotem do centrum do galerii handlowej. Do tego kolejna kawa w kawiarni. W New Yorker kupiłam sobie zwykłą, prostą, czarną spódniczkę mini. Jestem zadowolona z zakupu, przy najblizszej okazji ją założę, bo jest dość klasyczna i do większości ubrań będzie mi pasowała. Zaraz lecę do sklepu i będę robić truskawkowego shake'a.

niedziela, 19 stycznia 2014

Tłumy na lodowisku

Hej!
Bardzo nie polecam wybrania się na łyżwy w niedzielę w godzinach koło 16. Ludzi pełno i nadal wpuszczają. Jak to możliwe? Możliwe nie jest żeby kogoś tam ominąć, a co dopiero rozpędzić się i móc swobodnie pojeździć. Koniec marudzenia, jest jeden pozytyw! Modne "sweet focie"  przecież można zrobić w każdej sytuacji. Jednak jej nie dodam, bo nie kwalifikuje się na jej opublikowanie. Namiętnie męczyłam dziś też kanał "LekkoStronniczy" co jest wielkim odkryciem i już wiem napewno co będzie zajmować część wolnego czasu w moje weekendy!
News, który mnie bardzo dziś ucieszył(musiałam się nim podzielić, mało nie skoczyłam do sufitu) jest taki, że wygrałam coś pierwszy raz w życiu! Jest to koszula, którą za jakiś czas dostanę. Może pokaże na blogu?
Jak ktoś nie musi jutro rano wstać baardzo wcześnie lub nie chodzi spać po dobranocce, polecam ten filmik(jak i inne, które starałam się nie puszczać więcej niż kilka razy).


Swoją drogą jeśli chcecie to wstawcie ostatnie zdjęcie ze swojego telefonu!


sobota, 18 stycznia 2014

Pizza!

Hej. Dziś wstałam, a później przyjechał Łukasz. Dał mi moje zamówienie z Fm Group. Pyszne kawy, lakier Pure Natural, zapachowe patyczki o zapachu mandarynkowym, flamaster+balsam do ust, osuszacz do lakieru. Potem byliśmy na zakupach w Lidlu po potrzebne rzeczy do naszego obiadu i pojechaliśmy do niego. Gdy już przyjechaliśmy na miejsce zrobiliśmy sok i niedługo później zabraliśmy się za robienie pizzy! Dużo było z tym zamieszania, bo zrobiliśmy dwie pizze, więc trochę czasu nam to zajęło. Bardzo lubię przygotowywać różne ciekawe smakołyki w kuchni razem z nim. Miło mija wtedy czas:) Objadłam się niesamowicie. Nie wiem co ostatnio z tą pogodą ale co chwilę bym się kładła spać. Kawa w ogóle nie pomaga. Dziś czas szybko zleciał, a do domu wróciłam koło godziny 20.


"Baby, I don't know Why I love you so Maybe it's just the way That God made me this day"  


czwartek, 16 stycznia 2014

Pozytywnie

Dziś dosyć późno wracałam z uczelni, bo miałam zajęcia i od razu poprawę z Kultury GB. Zobaczymy jak tam mi poszło:) Dzień był ogólnie pozytywny, miałam bardzo dobry humor i wszyscy wokoło sobie żartowali ze wszystkiego, jak to w czwartki, już psychicznie nie wytrzymujemy tyle godzin naraz na uczelni.

Niedawno byłam w "Żabce" i kupiłam:



Miałam straszną ochotę na "Tigera"!

Dziś w domu byłam późno, oglądałam też "Dwie spłukane dziewczyny". Uwielbiam ten serial i często czekam aż pojawi się na internecie nowy odcinek. Jest on z humorem, co jest dobrą rozrywką na popołudnia lub wieczory.Najbardziej lubię w nim rolę Kat Dennings(po lewej), która gra Max. Dziewczyna potrafi rozśmieszyć w specyficzny sposób i posiada ciekawy sposób bycia. Jest odrobinę sceptycznie nastawiona do świata. Identyfikuje mnie z nią to, że również lubię piec babeczki! Na sylwestra również oglądałam z chłopakiem ten serial i strasznie nas rozśmieszał:-) Jeśli się nudzicie lub nie wierzycie, to polecam to sprawdzić!
"Akcja serialu ma miejsce w mieście Nowy Jork. Serial przedstawia perypetie dwóch 20-letnich kelnerek, Max (Kat Dennings), która pochodzi z ubogiej rodziny, i Caroline (Beth Behrs), która pochodzi z bogatej rodziny, ale obecnie wraz z Max pracuje w restauracji w Brooklynie. Kelnerki szybko się zaprzyjaźniają i snują marzenia o otwarciu własnego sklepu, na co potrzebują 250 000 dolarów, mimo że nieustannie muszą znajdować sposoby, by związać koniec z końcem. Wraz z Max i Caroline w restauracji pracują: szef Han Lee (Matthew Moy), optymistyczny ukraiński kucharz Oleg (Jonathan Kite) i kasjer Earl (Garrett Morris). Pod koniec każdego odcinka następuje finansowe podsumowanie, czyli kwota pokazująca ile dziewczyny zgromadziły pieniędzy do wyznaczonej przez nie kwoty 250 000 dolarów."


Pozdrawiam!


środa, 15 stycznia 2014

Spotkanie

Hej.
Dzisiaj nie spałam zbyt długo dlatego rano ciężko mi było nawet otworzyć oczy. Wszystko przez to, że usnęłam koło godziny 1, a obudziłam o 6:20. Zajęcia jakoś przeleciały. Miałam też prezentację do przedstawienia na Kulturę USA i strasznie mi serce biło i się denerwowałam, ale najważniejsze żebym zaliczyła. W trakcie Gramatyki mieliśmy spotkanie ze studentami Erazmusa, czyli wymiany studenckiej z innymi krajami. Rozmawiali z nami i zachęcali żeby wyjechać na semestr, pół roku, rok czy nawet więcej(razem z praktykami) do Turcji, Rumunii czy innych miejsc, aby zobaczyć jaka to ciekawa okazja i w życiu już może taka nie spotkać. Tym bardziej, że wyjazd jest sponsorowany i dostajemy pieniądze na życie. Ich ilość zależy od wybranego miejsca na wymianę. Ja osobiście się nie wybiorę, ale koleżanki już mają taki plan, to może któraś zda relacje jak było ;-)

Po szkole zrobiłam kilka zdjęć, napisałam poprzedniego posta i pokazuję już Wam mojego chomika Stefana (chłopak go tak nazwał no i już tak zostało ;) ).



Nie jest łatwo mu zrobić zdjęcie przez to, że ciągle się rusza i fotki się rozmazują ;-)
Jest to także mały brudasek. Lecę czytać o Kulturze GB. Narka!

wtorek, 14 stycznia 2014

Aerobik

Ostatnio czas leci jak szalony dlatego kupiłam zegarek żeby się nie zgubić w tym pędzie ;) Pokaże niżej na zdjęciu. Dziś zajęcia były na 9:45, informatyka dokładnie i zarobiłam piąteczkę. Nie wiem jakim cudem to zdziałałam ale wiem od dawna, że nie ogarniam matmy. Na zaliczeniu mieliśmy liczyć VAT'y nie VAT'y..Mogę powiedzieć śmiało, że współczuję ekonomii..Po informatyce, jak co tydzień wróciłam do domu, coś zjadłam, poczytałam gazety JOY, poszperałam w internecie i już musiałam się zbierać na autobus na aerobik! :) 

Zajęcia aerobiku również mi szybko zleciały. W sumie dlatego się na niego zapisałam, bo nienawidzę gier zespołowych, tj. koszykówka czy siatkówka. Jakoś nie widzi mi się ta aktywność, bo albo wszyscy się rzucą na piłkę, albo żadna. Nasze zajęcia są podzielone na grupy. Jedna grupa przychodzi na 14, druga na 15. Czasem w zależności jak nam pasuje możemy wybrać godzinę. Dlatego często gęsto jest tak, że na 14 jest full dziewczyn, a na 15 mało kto. Dziewczyny nie były dzisiaj chętne i chciały iść grać w siatkę, inne natomiast były przeciwko. Na całe szczęście pani zdecydowała, że trochę 'potańczymy' i się poruszamy przy muzyce. 

Ostatni raz byłam na tych zajęciach 3 tygodnie temu dlatego ciężko było przypomnieć sobie układ. Tym bardziej, że ostatnio miałyśmy układ ze stepami, który nieco różnił się od tego bez stepów. Jednak bardzo polecam takie zajęcia dla każdego, kto chce się trochę poruszać i przy tym dobrze bawić. Do tego ważna informacja: ruch to zdrowie!

Nowy sprzęt..

Miało być artystyczne, a mało bym z biurka nie spadła..

Uwielbiam te buty, mimo, że mam je dopiero tydzień, to mogę 
powiedzieć, że kocham koturny. Kiedyś miałam granatowe i byłam w nich
zakochana <3 Najwygodniejsze buty świata:) 

Na koniec ja tak na szybko..nie wyszła mi mała sesja, 
ciągle latałam w tę i z powrotem żeby włączyć samowyzwalacz, 
potrzebuję 'prywatnego fotografa' :D
Muszę jednego wykorzystać! :D

Później może wstawię zdjęcia chomika Stefana ale narazie idę się pouczyć na jutro na łacinę, USA i resztę zgrai. Tak mi się spieszyło na studia w technikum..

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Odpoczynek

Dzisiaj wstałam później niż planowałam, bo obudziłam się aż o godzinie 10. Później z mama wyskoczyłyśmy do sklepu ale nie było nic ciekawego to wróciłyśmy. Na dworze strasznie zimno! Potem małe zakupy w markecie, nauka, obiad i nauka. Pod wieczór przyjechał mój chłopak. Zamówiliśmy pizze i oglądaliśmy tv. Leciało "Dlaczego ja?", "Pingwiny z madagaskaru", a na koniec już mój serial "M jak miłość". Później zrobiłam dla nas świeży sok z sokowirówki. Pycha! Ostatnio zauważyłam, że strasznie szybko mi dni lecą. Za chwilę się obejrzę i będę kończyć studia! Dużo pracy mnie czeka w tym tygodniu.

Fajny utwór:


sobota, 11 stycznia 2014

Dzisiejszy dzień.

Dzień minął jak zwykle miło, bo w miłym towarzystwie. Wcześnie wstałam i uszykowałam się na przejście po mieście z chłopakiem. Naszym celem był rynek i sklepy ponieważ robiliśmy dzisiaj obiad razem! Mogę powiedzieć tyle, że jedzenie było pycha! Kupiłam sobie również nowy zegarek żeby już się nigdzie nie spóźniać, chociaż staram się być punktualna. Zjedliśmy obiad to mieliśmy czas żeby włączyć jakiś film. Wybraliśmy "Hobbita". Dziwnie zaczęliśmy oglądać ponieważ dopiero niedawno byliśmy na części drugiej, którą bardzo polecam! Obydwie części są świetne mimo, że myślałam, iż nie spodoba mi się ten film. Polubiłam w nim sympatycznego jeża Sebastiana. Po filmie wróciłam do domu i właśnie się uczę do kolokwium z Kultury Wielkiej Brytanii. Do zobaczenia!

Przypadkowe zdjęcie z dzisiaj.