Hej!
Postanowiłam sobie regularnie coś dodawać na bloga. Przynajmniej raz na jakiś czas.Dziś przychodzę znów z tagiem 50 przypadkowych faktów o mnie, bo jest to fajny sposób dla Was na poznanie mojej osoby.
Potraktowałam to jako fajną rozrywkę i tak się rozkręciłam, że wszystkie 50 faktów napisałam za jednym zamachem! Zapraszam do przeczytania ;)
1.Mam na imię Ewa i w Grudniu będę miała 21 lat.
2.Uwielbiam ładne zapachy. Każdy szampon, odżywkę, krem, kosmetyk zawsze wącham przed użyciem. Posiadam szeroką kolekcję perfum. Codziennie używam innego zapachu i co chwilę mam ochotę powiększać tę kolekcję. Nawiązując do zapachów: uwielbiam chodzić za moim chłopakiem i go wąchać jak się wyperfumuje. Taki mały fetysz ;)
3.Nienawidzę mieć niepomalowane paznokcie. Co chwilę maluję je na inny kolor.
4.Uwielbiam spać, a mimo to ląduje w łóżku o 24. Zbyt długo też nie śpię, bo czuję się wtedy jak zombie.
5. Jestem bardzo sentymentalna i bardzo lubię pisać. Od lat prowadzę pamiętniki. Uzbierało się ich naprawdę wiele.
6. Kocham psy, mam niesmak do kotów. Są dosyć fałszywe.
7. Pomimo tego, że jestem spokojna, niestety potrafię też wybuchnąć. Nie lubię, gdy ktoś mi przerywa, albo nie słyszy co powiedziałam i każe mi powtarzać.
8. Uwielbiam Hayley Williams, Alexa Turnera i Emmę Watson.
9. W przyszłości chciałabym mieć 3 dzieci.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 listopada 2014
wtorek, 11 listopada 2014
11 listopada
Wczoraj byłam u kuzynki i robiłyśmy recenzje słodyczy na jej bloga. Było dużo śmiechu i jedzenia, które testowałyśmy ze sklepu "Coś Słodkiego" sprowadzającego słodycze z USA. Do domu wróciłam dosyć późno. Ostatnie dni lecą tak szybko i ciągle mam wrażenie, że jest niedziela. Już jutro powrót na uczelnie za czym idzie dzisiejsze odrabianie zadań i nauka. A idzie jak po grudzie. W międzyczasie podjadam pyszne rogale marcińskie z różaną marmoladą upieczone przez moją mamę, plus do tego na zmianę kawa i herbata. Spodobały mi się takie proste zdjęcia na białym tle, co być może będę praktykować dalej na blogu.
Wspomagacze na niezbyt piękną pogodę na zewnątrz:
Wspomagacze na niezbyt piękną pogodę na zewnątrz:
piątek, 19 września 2014
Fotografie #2
Hej!
Wczoraj pojechałam rowerem do chłopaka i wybraliśmy się na małą przejażdżkę rowerami. Przy okazji chcieliśmy zebrać trochę grzybków w lesie. Niestety nic nie znalazłam, a grzybów było jak na lekarstwo. Ostatnie dni są takie piękne, że pobyt na świeżym powietrzu jest bardzo wskazany!
czwartek, 18 września 2014
Kilka fotek z ostatnich dni.
Hej!
Wczoraj chodziłam z mamą po sklepach w poszukiwaniu butów. Konkretnie balerinek. Niestety nic nie znalazłyśmy i wróciłyśmy zawiedzione z pustymi rękoma do domu. Potem nagle dzwoni telefon. Spotkałam się z kumplem z technikum. Nie widzieliśmy się ponad 2 lata. Poszliśmy na lody Willish, trochę pogadaliśmy i posiedzieliśmy na deptaku przy fontannie. Później pojechałam do chłopaka i wieczorem odprowadził mnie spacerkiem do domu. Po drodze było bardzo piękne niebo. Usiedliśmy przez chwilę na trawie i patrzeliśmy na nie. Dodaję zdjęcia z ostatnich dni. Piękny bukiecik od mamy chłopaka, altanka w parku i wieczorne niebo.
"Serce bowiem, które szuka, czuje tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy coś traci, nie może już żyć bez tego."
-Johann Wolfgang Goethe
Wczoraj chodziłam z mamą po sklepach w poszukiwaniu butów. Konkretnie balerinek. Niestety nic nie znalazłyśmy i wróciłyśmy zawiedzione z pustymi rękoma do domu. Potem nagle dzwoni telefon. Spotkałam się z kumplem z technikum. Nie widzieliśmy się ponad 2 lata. Poszliśmy na lody Willish, trochę pogadaliśmy i posiedzieliśmy na deptaku przy fontannie. Później pojechałam do chłopaka i wieczorem odprowadził mnie spacerkiem do domu. Po drodze było bardzo piękne niebo. Usiedliśmy przez chwilę na trawie i patrzeliśmy na nie. Dodaję zdjęcia z ostatnich dni. Piękny bukiecik od mamy chłopaka, altanka w parku i wieczorne niebo.
"Serce bowiem, które szuka, czuje tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy coś traci, nie może już żyć bez tego."
-Johann Wolfgang Goethe
niedziela, 19 stycznia 2014
Tłumy na lodowisku
Hej!
Bardzo nie polecam wybrania się na łyżwy w niedzielę w godzinach koło 16. Ludzi pełno i nadal wpuszczają. Jak to możliwe? Możliwe nie jest żeby kogoś tam ominąć, a co dopiero rozpędzić się i móc swobodnie pojeździć. Koniec marudzenia, jest jeden pozytyw! Modne "sweet focie" przecież można zrobić w każdej sytuacji. Jednak jej nie dodam, bo nie kwalifikuje się na jej opublikowanie. Namiętnie męczyłam dziś też kanał "LekkoStronniczy" co jest wielkim odkryciem i już wiem napewno co będzie zajmować część wolnego czasu w moje weekendy!
News, który mnie bardzo dziś ucieszył(musiałam się nim podzielić, mało nie skoczyłam do sufitu) jest taki, że wygrałam coś pierwszy raz w życiu! Jest to koszula, którą za jakiś czas dostanę. Może pokaże na blogu?
Jak ktoś nie musi jutro rano wstać baardzo wcześnie lub nie chodzi spać po dobranocce, polecam ten filmik(jak i inne, które starałam się nie puszczać więcej niż kilka razy).
Bardzo nie polecam wybrania się na łyżwy w niedzielę w godzinach koło 16. Ludzi pełno i nadal wpuszczają. Jak to możliwe? Możliwe nie jest żeby kogoś tam ominąć, a co dopiero rozpędzić się i móc swobodnie pojeździć. Koniec marudzenia, jest jeden pozytyw! Modne "sweet focie" przecież można zrobić w każdej sytuacji. Jednak jej nie dodam, bo nie kwalifikuje się na jej opublikowanie. Namiętnie męczyłam dziś też kanał "LekkoStronniczy" co jest wielkim odkryciem i już wiem napewno co będzie zajmować część wolnego czasu w moje weekendy!
News, który mnie bardzo dziś ucieszył(musiałam się nim podzielić, mało nie skoczyłam do sufitu) jest taki, że wygrałam coś pierwszy raz w życiu! Jest to koszula, którą za jakiś czas dostanę. Może pokaże na blogu?
Jak ktoś nie musi jutro rano wstać baardzo wcześnie lub nie chodzi spać po dobranocce, polecam ten filmik(jak i inne, które starałam się nie puszczać więcej niż kilka razy).
Swoją drogą jeśli chcecie to wstawcie ostatnie zdjęcie ze swojego telefonu!
sobota, 18 stycznia 2014
Pizza!
Hej. Dziś wstałam, a później przyjechał Łukasz. Dał mi moje zamówienie z Fm Group. Pyszne kawy, lakier Pure Natural, zapachowe patyczki o zapachu mandarynkowym, flamaster+balsam do ust, osuszacz do lakieru. Potem byliśmy na zakupach w Lidlu po potrzebne rzeczy do naszego obiadu i pojechaliśmy do niego. Gdy już przyjechaliśmy na miejsce zrobiliśmy sok i niedługo później zabraliśmy się za robienie pizzy! Dużo było z tym zamieszania, bo zrobiliśmy dwie pizze, więc trochę czasu nam to zajęło. Bardzo lubię przygotowywać różne ciekawe smakołyki w kuchni razem z nim. Miło mija wtedy czas:) Objadłam się niesamowicie. Nie wiem co ostatnio z tą pogodą ale co chwilę bym się kładła spać. Kawa w ogóle nie pomaga. Dziś czas szybko zleciał, a do domu wróciłam koło godziny 20.
"Baby, I don't know Why I love you so Maybe it's just the way That God made me this day"
czwartek, 16 stycznia 2014
Pozytywnie
Dziś dosyć późno wracałam z uczelni, bo miałam zajęcia i od razu poprawę z Kultury GB. Zobaczymy jak tam mi poszło:) Dzień był ogólnie pozytywny, miałam bardzo dobry humor i wszyscy wokoło sobie żartowali ze wszystkiego, jak to w czwartki, już psychicznie nie wytrzymujemy tyle godzin naraz na uczelni.
Niedawno byłam w "Żabce" i kupiłam:
Miałam straszną ochotę na "Tigera"!
Dziś w domu byłam późno, oglądałam też "Dwie spłukane dziewczyny". Uwielbiam ten serial i często czekam aż pojawi się na internecie nowy odcinek. Jest on z humorem, co jest dobrą rozrywką na popołudnia lub wieczory.Najbardziej lubię w nim rolę Kat Dennings(po lewej), która gra Max. Dziewczyna potrafi rozśmieszyć w specyficzny sposób i posiada ciekawy sposób bycia. Jest odrobinę sceptycznie nastawiona do świata. Identyfikuje mnie z nią to, że również lubię piec babeczki! Na sylwestra również oglądałam z chłopakiem ten serial i strasznie nas rozśmieszał:-) Jeśli się nudzicie lub nie wierzycie, to polecam to sprawdzić!
"Akcja serialu ma miejsce w mieście Nowy Jork. Serial przedstawia perypetie dwóch 20-letnich kelnerek, Max (Kat Dennings), która pochodzi z ubogiej rodziny, i Caroline (Beth Behrs), która pochodzi z bogatej rodziny, ale obecnie wraz z Max pracuje w restauracji w Brooklynie. Kelnerki szybko się zaprzyjaźniają i snują marzenia o otwarciu własnego sklepu, na co potrzebują 250 000 dolarów, mimo że nieustannie muszą znajdować sposoby, by związać koniec z końcem. Wraz z Max i Caroline w restauracji pracują: szef Han Lee (Matthew Moy), optymistyczny ukraiński kucharz Oleg (Jonathan Kite) i kasjer Earl (Garrett Morris). Pod koniec każdego odcinka następuje finansowe podsumowanie, czyli kwota pokazująca ile dziewczyny zgromadziły pieniędzy do wyznaczonej przez nie kwoty 250 000 dolarów."
Niedawno byłam w "Żabce" i kupiłam:
Miałam straszną ochotę na "Tigera"!
Dziś w domu byłam późno, oglądałam też "Dwie spłukane dziewczyny". Uwielbiam ten serial i często czekam aż pojawi się na internecie nowy odcinek. Jest on z humorem, co jest dobrą rozrywką na popołudnia lub wieczory.Najbardziej lubię w nim rolę Kat Dennings(po lewej), która gra Max. Dziewczyna potrafi rozśmieszyć w specyficzny sposób i posiada ciekawy sposób bycia. Jest odrobinę sceptycznie nastawiona do świata. Identyfikuje mnie z nią to, że również lubię piec babeczki! Na sylwestra również oglądałam z chłopakiem ten serial i strasznie nas rozśmieszał:-) Jeśli się nudzicie lub nie wierzycie, to polecam to sprawdzić!
"Akcja serialu ma miejsce w mieście Nowy Jork. Serial przedstawia perypetie dwóch 20-letnich kelnerek, Max (Kat Dennings), która pochodzi z ubogiej rodziny, i Caroline (Beth Behrs), która pochodzi z bogatej rodziny, ale obecnie wraz z Max pracuje w restauracji w Brooklynie. Kelnerki szybko się zaprzyjaźniają i snują marzenia o otwarciu własnego sklepu, na co potrzebują 250 000 dolarów, mimo że nieustannie muszą znajdować sposoby, by związać koniec z końcem. Wraz z Max i Caroline w restauracji pracują: szef Han Lee (Matthew Moy), optymistyczny ukraiński kucharz Oleg (Jonathan Kite) i kasjer Earl (Garrett Morris). Pod koniec każdego odcinka następuje finansowe podsumowanie, czyli kwota pokazująca ile dziewczyny zgromadziły pieniędzy do wyznaczonej przez nie kwoty 250 000 dolarów."
Pozdrawiam!
środa, 15 stycznia 2014
Moja torba
Hej!
Wiem, że ten TAG już od dawna krąży po blogach ale od czasu kiedy ja go prowadzę nigdy nie zrobiłam takiej notki. Moja torba zwykle dźwiga ciężary takie jak książki podczas zajęć na studiach, zeszyty i inne niezbędniki. Natomiast na co dzień w jej składzie ubywa tych ciężarów ale pozostają pierdółki, które większość kobiet w swoich torebkach trzyma. Często zamieniam ją na mniejszą i nie noszę tych wszystkich rzeczy :)
Moja torba jest brązowa, pod kolor jej kupiłam buty, które pokazywałam we wcześniejszym poście. Do tego mam:
*zegarek i portfel również w odcieniu brązu
*butelka jakiejś wody niegazowanej, woda najlepiej gazi pragnienie i nie zawiera niepotrzebnych mi cukrów
* karta z Croppa za oddanie jednej spódniczki nabili mi na nią pieniądze, muszę ją wykorzystać w ciągu roku
*dokumenty, m.in karta miejska, legitymacja studencka, stara legitymacja z technikum, dowód, karta biblioteczna, legitymacja dawcy krwi
*telefon, nieodłączny kompan, często używany niestety do facebooka, instagrama i weheartit, jak gry Pou ;)
*dezodorant w chusteczce
*puder Manhattan lub inny matujący
*chusteczki
*okulary jak jest słonecznie
*szczotka Tangle Teezer, którą gorąco polecam ale chyba każda bloggerka ją zna, a jak nie to zachęcam do znajomości :d
*piórnik
*mascara
*perfumetka Avon Only Imagine
*korektor miss sporty
*pomadka Nivea Cherry, mój ulubiony produkt do ust
*indeks :P
*kalendarz akademicki
*+ dziś wzięłam rękawiczki, bo było na minusie :)
*dodatkowo noszę jeszcze gumy Orbit ale dziś nie miałam
*klucze z breloczkiem
*dezodorant w sztyfcie Lady Speed Stick lub inny
Tymczasem lecę coś poczytać i może wrócę później i coś Wam pokażę!
wtorek, 14 stycznia 2014
Aerobik
Ostatnio czas leci jak szalony dlatego kupiłam zegarek żeby się nie zgubić w tym pędzie ;) Pokaże niżej na zdjęciu. Dziś zajęcia były na 9:45, informatyka dokładnie i zarobiłam piąteczkę. Nie wiem jakim cudem to zdziałałam ale wiem od dawna, że nie ogarniam matmy. Na zaliczeniu mieliśmy liczyć VAT'y nie VAT'y..Mogę powiedzieć śmiało, że współczuję ekonomii..Po informatyce, jak co tydzień wróciłam do domu, coś zjadłam, poczytałam gazety JOY, poszperałam w internecie i już musiałam się zbierać na autobus na aerobik! :)
Zajęcia aerobiku również mi szybko zleciały. W sumie dlatego się na niego zapisałam, bo nienawidzę gier zespołowych, tj. koszykówka czy siatkówka. Jakoś nie widzi mi się ta aktywność, bo albo wszyscy się rzucą na piłkę, albo żadna. Nasze zajęcia są podzielone na grupy. Jedna grupa przychodzi na 14, druga na 15. Czasem w zależności jak nam pasuje możemy wybrać godzinę. Dlatego często gęsto jest tak, że na 14 jest full dziewczyn, a na 15 mało kto. Dziewczyny nie były dzisiaj chętne i chciały iść grać w siatkę, inne natomiast były przeciwko. Na całe szczęście pani zdecydowała, że trochę 'potańczymy' i się poruszamy przy muzyce.
Ostatni raz byłam na tych zajęciach 3 tygodnie temu dlatego ciężko było przypomnieć sobie układ. Tym bardziej, że ostatnio miałyśmy układ ze stepami, który nieco różnił się od tego bez stepów. Jednak bardzo polecam takie zajęcia dla każdego, kto chce się trochę poruszać i przy tym dobrze bawić. Do tego ważna informacja: ruch to zdrowie!
Nowy sprzęt..
Miało być artystyczne, a mało bym z biurka nie spadła..
Uwielbiam te buty, mimo, że mam je dopiero tydzień, to mogę
powiedzieć, że kocham koturny. Kiedyś miałam granatowe i byłam w nich
zakochana <3 Najwygodniejsze buty świata:)
Na koniec ja tak na szybko..nie wyszła mi mała sesja,
ciągle latałam w tę i z powrotem żeby włączyć samowyzwalacz,
potrzebuję 'prywatnego fotografa' :D
Muszę jednego wykorzystać! :D
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Odpoczynek
Dzisiaj wstałam później niż planowałam, bo obudziłam się aż o godzinie 10. Później z mama wyskoczyłyśmy do sklepu ale nie było nic ciekawego to wróciłyśmy. Na dworze strasznie zimno! Potem małe zakupy w markecie, nauka, obiad i nauka. Pod wieczór przyjechał mój chłopak. Zamówiliśmy pizze i oglądaliśmy tv. Leciało "Dlaczego ja?", "Pingwiny z madagaskaru", a na koniec już mój serial "M jak miłość". Później zrobiłam dla nas świeży sok z sokowirówki. Pycha! Ostatnio zauważyłam, że strasznie szybko mi dni lecą. Za chwilę się obejrzę i będę kończyć studia! Dużo pracy mnie czeka w tym tygodniu.
Fajny utwór:
niedziela, 12 stycznia 2014
Kawa, herbata i inne używki.
Dzisiaj spędziłam dzień znów na nauce. Później zjadłam pyszny obiad i zajęłam się szykowaniem do wyjścia. I znów: "I have nothing to wear". Na dziś zostałam zaproszona na urodziny siostry Łukasza. Kolejny dobrze wykorzystany dzień. Pyszny tort, smaczna kawa z FM'u, dobre towarzystwo i kitranie czekoladek ode mnie pod stołem ^^ Później bardziej zdrowo, bo wyciskaliśmy sok z grapefruita i pomarańczy. Porobiliśmy trochę zdjęć, może później je dostanę. Jutro na szczęście wolne, bo nie przecierpiałabym 5 dni na uczelni. Poza tym sesja się zbliża..Pierwsza w moim życiu! Ja to jeszcze mam wypas, bo zajęcia mam we wtorki, środy i czwartki! Tymczasem siedzę z kubkiem ciepłej herbaty i przeglądam internet. Jutro może pójdę na łyżwy i jeszcze się okaże czy do kuzynki. Najlepsze plany to te spontaniczne! Poza tym lubię jak dużo się dzieje w ciągu dnia. Dziś byłam niestety dość 'niedzisiejsza' jak to w niedziele.

sobota, 11 stycznia 2014
Dzisiejszy dzień.
Dzień minął jak zwykle miło, bo w miłym towarzystwie. Wcześnie wstałam i uszykowałam się na przejście po mieście z chłopakiem. Naszym celem był rynek i sklepy ponieważ robiliśmy dzisiaj obiad razem! Mogę powiedzieć tyle, że jedzenie było pycha! Kupiłam sobie również nowy zegarek żeby już się nigdzie nie spóźniać, chociaż staram się być punktualna. Zjedliśmy obiad to mieliśmy czas żeby włączyć jakiś film. Wybraliśmy "Hobbita". Dziwnie zaczęliśmy oglądać ponieważ dopiero niedawno byliśmy na części drugiej, którą bardzo polecam! Obydwie części są świetne mimo, że myślałam, iż nie spodoba mi się ten film. Polubiłam w nim sympatycznego jeża Sebastiana. Po filmie wróciłam do domu i właśnie się uczę do kolokwium z Kultury Wielkiej Brytanii. Do zobaczenia!
Przypadkowe zdjęcie z dzisiaj.
wtorek, 22 października 2013
Ciepło, aerobik, spacer, studia, itd :)
Na koniec śmieszny film z Martą Wierzbicką! :)
Zobaczcie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

+webcam-toy-foto6.jpg)








.jpg)


