niedziela, 9 listopada 2014

Zakupowy szał

Ostatnio złapał mnie szał zakupowy i nazbierało mi się trochę kosmetyków. Głównie pielęgnacyjne ale znalazł się także produkt z kolorówki. Zrobiłam zamówienie z Avonu, ale także odwiedziłam Hebe i Rossmana w nowej galerii Vivo w moim mieście. Nie przedłużając pokazuję na poniższym zdjęciu moje łupy.

1.Avon, Planet Spa, Dead Sea Minerals, Facial Mud Mask (Maseczka błotna do twarzy z minerałami z Morza Martwego)
Bogata maska o kremowej konsystencji głęboko penetruje pory, by usunąć wszelkie zanieczyszczenia oraz suche, martwe komórki naskórka. Wyrównuje koloryt, wygładza i pomaga pozbyć się toksyn. Dzięki niej cera jest zdrowa, jędrna i pełna blasku.

Maseczkę nakładam na twarz zaraz po użyciu peelingu. Posiada ona bardzo przyjemną konsystencję, która po pe pewnym czasie noszenia nie tworzy efektu maski, a często chodzę po domu w maseczkach i straszę. Z łatwością można ją zmyć i cieszyć się przyjemnym uczuciem wygładzonej i oczyszczonej twarzy.

2. Avon - Planet Spa głęboko oczyszczający peeling do twarzy z minerałami z Morza Martwego
"Odkryj detoksykujący i odświeżający rytuał znad Morza Martwego i obudź nim swoje ciało.
Głęboko oczyszczający peeling do twarzy dogłębnie oczyszcza skórę, złuszcza martwy naskórek pozostawiając uczucie gładkości i świeżości.Stosuj na wilgotną skórę twarzy. Masuj twarz kolistymi ruchami. Dokładnie spłucz. Stosuj 3 razy w tygodniu. " 

Ostatnimi czasy takiego peelingu jak ten poszukiwałam. Wzięłam go w zestawie z maseczką, aby ładnie współgrały ze sobą. Staram się ich używać regularnie, aby złuszczyć martwy naskórek i doprowadzić moje pory do porządku. Nie mam zbyt dużych wymagań co do tego kosmetyku, według mnie spełnia swoje zadania.

3. Avon, Advance Techniques, Spray termoochronny do stylizacji włosów
Regeneruje zniszczone stylizacją włosy i zabezpiecza przed uszkodzeniami w kontakcie z suszarką, lokówką lub prostownicą. Ułatwia ułożenie fryzury i pomaga ujarzmić niesforne kosmyki.

Takiego kosmetyku jeszcze w mojej kosmetyczce nie było. Kupiłam go ze względu na to, że oprócz codziennego suszenia włosów używam dość często lokówkę lub karbownicę. Pierwszym wrażeniem był bardzo przyjemny zapach, który pozostał na włosach przez cały dzień. Spryskując nim włosy nie zostawia ich sklejonych ani zbytnio obciążonych. Pomaga mi przy w stylizacji włosów i utrzymaniu fryzury w dobrym stanie. Poręczna butelka z atomizerem sprawia, że nie pokryjemy włosów zbyt dużą ilością produktu. Trzeba zauważyć, że jest to produkt przeciw przesuszaniu i uszkodzeniu, na co liczę, ponieważ zapuszczam włosy.

4. Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka
Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając
ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące.

Pierwszy szok przeżyłam, gdy zobaczyłam tę maskę w promocji za koło 7 zł o pojemności 1000ml! Zanim ją kupiłam przeczytałam wiele opinii na jej temat i postanowiłam ją przetestować. Używam ją tylko 2-3 razy w tygodniu, ponieważ nie chcę przyzwyczaić włosów do niej, a jednak nie jest to odżywka. Zapach jest niesamowity, aż chce się wąchać włosy po jej użyciu. Podoba mi się, że nie obciąża włosów, a zarazem je ładnie nawilża. Konsystencję ma zwartą przez co aplikacja jest łatwa. Trzymam ją na włosach z zawiniętym ręcznikiem przez ok. 10 minut. Przeszkadza mi trochę opakowanie, które ciężko odkręcić będąc pod prysznicem, jednak ma ona też swój plus, ponieważ możemy wydobyć cały kosmetyk do końca.
 
5.Sally Hansen, Diamond Strength, Instant Nail Hardener (Wzmacniający preparat do paznokci z diamentami)
Martwią cię: miękkie, delikatne, łamliwe paznokcie, które zawsze się łamią, kiedy rosną.
Uzyskasz: Mocniejsze, zdrowo wyglądające paznokcie, w ciągu 5 - 7 dni.
Formuła preparatu zawiera tytan oraz cząsteczki diamentów, które wzmacniają oraz utwardzają kruche warstwy paznokcia zapobiegając jego łamliwości.
Delikatnie wstrząśnij. Nałóż jedną warstwę na oczyszczone paznokcie. Pozostaw do wyschnięcia. Dla dodatkowej ochrony nałóż drugą warstwę preparatu lub wykorzystaj go jako utwardzającą bazę do lakieru.

W Rossmanie u mnie w mieście od niedawna postawili szafę Sally Hensen. Jako, że lubię eksperymentować z nowościami i potrzebowałam jakiejś nowej odżywki, bo moja jest na wykończeniu, to wybrałam właśnie ten preparat. Lubię gdy moje paznokcie są długie i ładnie pomalowane. Produkt bardzo szybko schnie co jest bardzo dużym plusem. Traktuje go jako bazę i nakładam warstwę pod lakier do paznokci. Zwiększa to jego trwałość. Na razie spełnia moje oczekiwania.

6.Lakiery Salon Pro z Lycrą łączą w sobie wszystkie zalety profesjonalnego manicure: 
- działanie bazy pod lakier,
- ochrona top coat,
- błyszczący kolor, 
- żelowy efekt, 
- jedna, łatwa aplikacja bez konieczności utwardzania.


Uwielbiam te lakiery. Posiadają szeroką gamę odcieni, które mi się podobają, ale na razie, zbytnio nie szalejąc, posiadam odcień New Romantic ( na zdjęciu), a także Rock N Roll. Obydwa skradły moje serce. Posiadają szeroki pędzelek i wystarcza jedno pociągnięcie po płytce paznokcia, aby go pomalować. Odcień, który teraz opisuje jest nieco wymagający. Jest to jasny kolorek przez co trzeba nałożyć 3 warstwy żeby równomiernie pokryć paznokieć. Odcień Rock N Roll jest mniej wymagający. Wystarcza jedna warstwa żeby ukryć nawet nierówności na płytce i osiągnąć efekt paznokci żelowych prosto z salonu. Trochę szkoda, że kosztują ok. 19 złotych.


7. Rimmel, Scandaleyes Volume Flash Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)
Nowa maskara ma skandaliczną szczoteczkę MaxDensity - wiekszą o 50%, a jednocześnie bardzo precyzyjną.
Sama formuła tuszu zawiera potróją ilość kolagenu i keratyny. Sprawia, że rzęsy stają się gęste, silne i perfekcyjnie podkreślone. Innowacyjny tusz do rzęs gwarantujący wspaniały efekt kuszących rzęs.
12x większa objętość, bez grudek, skandaliczne spojrzenie tak szybko. Twoje rzęsy będą krzyczeć!

Przeżyłam szok, gdy weszłam dziś do Hebe z zamiarem kupienia tego tuszu, a cena pod nim widniała ok.16 zł, podczas gdy cena w Rossmanie wynosiła około 31 złotych! Wróciłam do tego tuszu po jakimś czasie, gdyż podoba mi się sposób w jaki pogrubia ona rzęsy, a zależy mi na podkreśleniu mojego spojrzenia. Rzęsy są skandalicznie podkręcone i wyróżnione :)
 


Sweterek i bluza zakupione dzisiaj. Jestem z nich bardzo zadowolona.
Pierwszy ma strasznie przyjemny materiał taki puszysty, że aż mam ochotę się do niego wtulić. Szukałam jakiegoś czarnego sweterka no i znalazłam! 
Natomiast druga rzecz to bluza z napisami, nieważne, że ma błędy w napisie i tak ją kocham od pierwszego wejrzenia. Również jest bardzo miła w dotyku i podobają mi się te kwiaty i kolorki, które przełamują szarą jesień. Świetnie komponowała się dziś z czarną miniówą.
Obydwa kupiłam w Q&Q.


Pozdrawiam, Ewa!

2 komentarze:

  1. Akurat poszukuję maski, która pozwoli mi porządnie zregenerować włosy i chyba się skuszę, że ta keratynowa nie obciąża i nawilża :)
    Do tej pory używałam Dolce Latte z proteinami mlecznymi, która też pięknie pachnie i kosztuje ok 13 złotych za 1000 ml. Jednak po dłuższym używaniu (zużyłam pewnie ok 8 opakowań), włosy się przyzwyczajają i nie widać spektakularnych efektów.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zawsze spróbować, ja słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat maski Kallosa :) Nie wiem kiedy ją wykończe, bo to jednak litr! Ale na spółę z mamą jakoś zleci:) Najchętniej bym jej używała codziennie, ale to jest raczej niewskazane ^^

      :*

      Usuń

Będę bardzo wdzięczna za Twój komentarz <3