Powiedzmy ktoś jest zakompleksiony i będzie Ci wytykał swoje własne wady, coś czego sam w sobie nie lubi. Może też oznaczać, że nie ma poprostu co robić albo chce pokazać swoją wyższość. Każda z tych grup to idioci. Tylko czekają żeby kogoś zdołować, zdenerwować czy wywołać w nim agresora. Dlatego uważam, że najlepszą obroną jest atak! Tak, właśnie. Atak, ale taki, aby był inteligentny i na spokojnie. Ważne żeby pokazać na wstępie, że nie dajemy sobą pomiatać, że nie zamkniemy się w swojej skorupie i przyjmiemy do wiadomości coś kto nam ktoś powiedział. Jeśli ktoś mówi, że pracujemy czy uczymy się wolno, to róbmy to dalej! Nie jemu to oceniać. Jeśli mu to przeszkadza, to droga wolna. A Ty dalej rób to tak jak do tej pory. To takie przemyślenia na koniec dnia nad którymi można by było pokontemplować. Do tego parę wyszukanych rad pół żartem-pół serio;-)
"nie przejmuj sie co mysla inni ludzie- nie robia tego
zbyt czesto,
- zawsze znajdzie sie ktos dla kogo bedziesz nikim,
tylko dlatego, ze jestes kims
- nie jestem dziwna, jestem edycja limitowana,
- jestem cenna osoba, Bog nie stworzyl bubla, Bog sie
nie popelnia bledow,
- co powiedza inni- chrzanic to!!!
- bycie pozytywnie nastawionym moze nie rozwiaze
wszystkich problemow ale wkurzy wystarczajaca
liczbe ludzi, by bylo to warte zachodu! "
A Wy co o tym myślicie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będę bardzo wdzięczna za Twój komentarz <3