Zapraszam na mojego instagrama na którym ostatnio często siedzę: www.instagram.com/ewasia93.
niedziela, 15 grudnia 2013
To znów ja!
Za chwilę lecimy na spacer, te szare dni nie zachęcają ale to jeden ze sposobów żeby się oderwać od tej jesiennej szarości. Ostatnio byliśmy grupą na łyżwach i było bardzo sympatycznie. Przejęliśmy również pigwinki, które służą do nauki jazdy na łyżwach. Kolejny wypad szykuje się już na poniedziałek! Próbuję się również zmotywować żeby chodzić na siłownie, ale samemu wiadomo jest ciężej się ruszyć. Dlatego wymyśliłam, że zaraz po zajęciach będę szła na siłkę koło mojej uczelni do Aquaparku i zaraz potem do domu. Już niedługo święta dlatego wyjeżdżamy do dziadków na Dolny Śląsk na całe święta. Z okazji tego świątecznego nastroju, pomijając brak śniegu, pozwolę sobie dodać świąteczny utwór, bardzo radosny:
Zapraszam na mojego instagrama na którym ostatnio często siedzę: www.instagram.com/ewasia93.
Zapraszam na mojego instagrama na którym ostatnio często siedzę: www.instagram.com/ewasia93.
poniedziałek, 28 października 2013
Zakupy
Dzisiaj szybko mi zleciał dzień. Trochę się poleniłam ze względu na to, że mam wolne od piątku do poniedziałku włącznie. W ciągu dnia wypróbowałam jednodniową dietę oczyszczającą owocowo-warzywną. Wszystko przez wczorajszą pizze rodzinną. :d Do tego byliśmy wczoraj w galerii i kupiłam sobie koszulę w Croppie:
Śniadanie: sałatka z pomidorów, papryki, rukoli, cebuli, itd, do tego jabłko
Drugie śniadanie: świeża papryka, pomidor, marchewka, papryczka chili
Obiad: sałatka owocowa z mandarynki, jabłka i gruszki, no i mały grzeszek, bo kawałek biszkopta z powidłami :)
Kolacja: owsianka z bananami i mlekiem
Do tego byłam w banku po obiedzie i w sklepie kupiłam elementy do mojego stroju kota na Halloween, które niebawem tutaj pokaże. Możliwe, że jeszcze zrobię tipsy. Podobają mi się szczególnie takie makijaże:
piątek, 25 października 2013
Poczucie własnej wartości..
Niedługo wybieram się do kuzyna, tymczasem zastanawia mnie jak to jest z poczuciem własnej wartości. Jak to jest, że czujemy się gorsi od innych, nie zdając sobie sprawy ile jesteśmy warci? Poczucie wartości wiąże się przecież z wieloma sprawami w życiu i dobrze by było wierzyć w siebie. Tymczasem jak to osiągnąć nie użalając się nad sobą? Według mnie ciężko i jest to długi proces.. Tylko gdy poczucie wartości jest niskie, wkracza też do związku zazdrość. Nawet o bezsensowne rzeczy ale czujesz, że musisz po prostu być przy swoim. Czujesz gulę w gardle i nie możesz tego opanować. Tylko potem nagle to znika i widzisz jakie to było dziwne i bezsensu, aż do następnego razu..Można oczywiście walczyć ze sobą ale gdy jest pewna sytuacja, to jest jeszcze ciężej. Wtedy czas dorosnąć i zastanowić się czego się oczekuje od życia.
Dosyć przymulania. Teraz czas się zabrać za wymyślanie kostiumu na Halloween i zmiany w pokoju.
Dosyć przymulania. Teraz czas się zabrać za wymyślanie kostiumu na Halloween i zmiany w pokoju.
wtorek, 22 października 2013
Ciepło, aerobik, spacer, studia, itd :)
Na koniec śmieszny film z Martą Wierzbicką! :)
Zobaczcie!
niedziela, 20 października 2013
Sposoby na lepsze samopoczucie
Hej!
Od dłuższego czasu tutaj nie pisałam ale, ze przyszła jesień i czuję, że mam chandrę, mniej rzeczy mnie cieszy i ogólnie na dworze nie jest już tak kolorowo to staram się jak mogę żeby sobie ten humor polepszyć. Jutro kupię moją ulubioną gazetę Joy, wypiję kubek Cappuccino, reszta rzeczy na razie jest zagadką. Pewne jest, ze wybiorę się udzielić korepetycji z języka angielskiego mojej kuzynce. Jestem na pierwszym roku Filologii, w drugim semestrze myślę o wyborze specjalności lingwistyka stosowana:) Jak na razie jest w miarę lekko, a mimo to ludzie już rezygnują. Ja jeszcze walczę :)
Dziś byłam u chłopaka od 15, bo jego rodzice obchodzą 29 rocznicę ślubu, kupiłam im upominek i złożyłam życzenia, potem wszyscy oglądaliśmy Kac Vegas 3 i było zabawnie.
W środę mamy otrzęsiny, można się przebrać za postać z bajki, może sie wybiorę. Za to 31.10 jest Halloween, trzeba będzie pomyśleć o ciekawym stroju dla mnie i chłopaka. Może Shrek i Fiona? Apropo "Shrek 3"..taka jedna pani tak śmiesznie kaszlała ostatnio i kumpela to skojarzyła z ojcem Fiony, który jak umierał to tak kaszlał. Ja, jak to ja..potem myślałam o tym cały czas i sama do siebie się śmiałam, haha:) Postanowiłam więcej tu pisać, nawet jak nikt tego nie przeczyta, to chociaż dla samej siebie i poprawy nastroju :)
Postanawiam, aby lepiej się poczuć i nie popaść w czarną rozpacz:
1.Ubierać się kolorowo.
2. Słuchać pozytywnej muzyki.
3.Uśmiechać się bez powodu!
4. Więcej się ruszać! Szczególnie po aerobiku czuję jak buzują we mnie endorfinki.
5. Z racji, że jestem raczej skryta i małomówna-więcej się odzywać, choć odrobinę :)
6.Przebywać na świeżym powietrzu.
7. Raz na jakiś czas kupić sobie ładną rzecz.
8. Jak to kobiety..zmienić coś w sobie raz na jakiś czas. To też jest potrzebne, żeby chociaż odkryć siebie samego na nowo:)
9. Oglądać ulubione seriale.
10. Spryskiwać się ulubionymi perfumami na szal, bluzkę czy włosy, które będą mi się dobrze kojarzyć.
11. Palić świeczki zapachowe.
12.Duuużo się przytulać, bo ja to przytulasek jestem :)
13. Pić kawę, czuć jej zapach.
14. Korzystać z życia studenckiego :)
15. Kręcić hula hopem.
16. Gotować ulubione potrawy, piec babeczki.
17. Czytać stare rozmowy.
18. Oglądać zdjęcia, przywoływać wspomnienia..
19. Czytać mój papierowy pamiętnik.
To ja wczoraj, przed wyjściem z domu na imieniny cioci :)
Od dłuższego czasu tutaj nie pisałam ale, ze przyszła jesień i czuję, że mam chandrę, mniej rzeczy mnie cieszy i ogólnie na dworze nie jest już tak kolorowo to staram się jak mogę żeby sobie ten humor polepszyć. Jutro kupię moją ulubioną gazetę Joy, wypiję kubek Cappuccino, reszta rzeczy na razie jest zagadką. Pewne jest, ze wybiorę się udzielić korepetycji z języka angielskiego mojej kuzynce. Jestem na pierwszym roku Filologii, w drugim semestrze myślę o wyborze specjalności lingwistyka stosowana:) Jak na razie jest w miarę lekko, a mimo to ludzie już rezygnują. Ja jeszcze walczę :)
Dziś byłam u chłopaka od 15, bo jego rodzice obchodzą 29 rocznicę ślubu, kupiłam im upominek i złożyłam życzenia, potem wszyscy oglądaliśmy Kac Vegas 3 i było zabawnie.
W środę mamy otrzęsiny, można się przebrać za postać z bajki, może sie wybiorę. Za to 31.10 jest Halloween, trzeba będzie pomyśleć o ciekawym stroju dla mnie i chłopaka. Może Shrek i Fiona? Apropo "Shrek 3"..taka jedna pani tak śmiesznie kaszlała ostatnio i kumpela to skojarzyła z ojcem Fiony, który jak umierał to tak kaszlał. Ja, jak to ja..potem myślałam o tym cały czas i sama do siebie się śmiałam, haha:) Postanowiłam więcej tu pisać, nawet jak nikt tego nie przeczyta, to chociaż dla samej siebie i poprawy nastroju :)
Tak pięknie było jeszcze 4 dni temu, gdy wracałam spacerkiem do domu.
1.Ubierać się kolorowo.
2. Słuchać pozytywnej muzyki.
3.Uśmiechać się bez powodu!
4. Więcej się ruszać! Szczególnie po aerobiku czuję jak buzują we mnie endorfinki.
5. Z racji, że jestem raczej skryta i małomówna-więcej się odzywać, choć odrobinę :)
6.Przebywać na świeżym powietrzu.
7. Raz na jakiś czas kupić sobie ładną rzecz.
8. Jak to kobiety..zmienić coś w sobie raz na jakiś czas. To też jest potrzebne, żeby chociaż odkryć siebie samego na nowo:)
9. Oglądać ulubione seriale.
10. Spryskiwać się ulubionymi perfumami na szal, bluzkę czy włosy, które będą mi się dobrze kojarzyć.
11. Palić świeczki zapachowe.
12.Duuużo się przytulać, bo ja to przytulasek jestem :)
13. Pić kawę, czuć jej zapach.
14. Korzystać z życia studenckiego :)
15. Kręcić hula hopem.
16. Gotować ulubione potrawy, piec babeczki.
17. Czytać stare rozmowy.
18. Oglądać zdjęcia, przywoływać wspomnienia..
19. Czytać mój papierowy pamiętnik.
To ja wczoraj, przed wyjściem z domu na imieniny cioci :)
Trochę obrazków z weheartit <3
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zakupy
Hejo, smuteczków ciąg dalszy, ale dzisiejszy spacer na mrozie dobrze mi zrobił:> Byłam przy okazji w Rossmannie i kupiłam:

*Żel do golenia dla kobiet Joanna Sensual
*Odżywkę Isana dla zmęczonych i zniszczonych włosów:bardzo ładny zapach, łagodny dla skóry, cenię sobie szampony i odżywki z firmy Isana za to , że za tak niską cenę mają wszystko co potrzeba moim włosom
*Maseczkę przecietrądzikową Dermaglin
*Masło do ust Nivea karmelowe love, już od dawna się na nie czaiłam, jak tylko się pojawiło, tylko, że za każdym razem jak miałam okazję je kupić to były dostępne tylko te klasyczne,bezzapachowe, reszta wykupiona.
*Do poczytania w ferie Cosmopolitan
*Odżywkę Isana dla zmęczonych i zniszczonych włosów:bardzo ładny zapach, łagodny dla skóry, cenię sobie szampony i odżywki z firmy Isana za to , że za tak niską cenę mają wszystko co potrzeba moim włosom
*Maseczkę przecietrądzikową Dermaglin
*Masło do ust Nivea karmelowe love, już od dawna się na nie czaiłam, jak tylko się pojawiło, tylko, że za każdym razem jak miałam okazję je kupić to były dostępne tylko te klasyczne,bezzapachowe, reszta wykupiona.
*Do poczytania w ferie Cosmopolitan
+konsystencja masła Nivea
+kilka lekkich książek na wieczory, chciałam takie typowo o miłości, uczuciach, życiu innych ludzi :)
+mój kot na drukarce dosłuchujący się dźwięków wyczuwający już zapach naleśników z kuchni:D
niedziela, 13 stycznia 2013
Nie lubię niedziel!
Zjadłam kogel mogel. Mam pms. Przez to jestem nieswoja, troche rozdrażniona i trochę w kieruku płaczliwa.Ale płakać nie będę. Wczoraj łyżwy z kotkiem. Nie było bardzo dużo ludzi, za to był pingwinki ;d Zamierzam przez ferie wrócić do olejowania włosów olejkiem z Alterry. Poza tym szkoda trochę, że kot nie ma też ferii. Za rok też nie będę już ich mieć, więc trzeba je dobrze spędzić ;)

Przeczytałam "Dziewczyna z sąsiedztwa" i "Magenta". Jutro, po koszmarnej niedzieli nieróbstwa, lecę do Rossmanna po kilka kosmetyków i do biblioteki po ciekawe książki na zimowo-feriowe dni. Może słynne "Pięćdziesiąt twarzy Greya"? Nie, nie..jest 10 osób w kolejce do wypożyczenia na ten hit.

Przeczytałam "Dziewczyna z sąsiedztwa" i "Magenta". Jutro, po koszmarnej niedzieli nieróbstwa, lecę do Rossmanna po kilka kosmetyków i do biblioteki po ciekawe książki na zimowo-feriowe dni. Może słynne "Pięćdziesiąt twarzy Greya"? Nie, nie..jest 10 osób w kolejce do wypożyczenia na ten hit.
piątek, 11 stycznia 2013
Studniówka!
Także mamy już po studniówce. Niestety, bo chętnie bym przeżyła to jeszcze raz:) Przed studniówką byłam na 16 u fryzjera, miałam z 10 jak nie więcej wsuwek do włosów i lekkie loki zrobione prostownicą. Makijaż robiłam sama-eyeliner, czerwona pomadka, jasne srebrne cienie, tusz do rzęs, bronzer, podkład, puder..Do tego wszystkiego zrobiłam dzień przed 100 paznokcie u cioci. Takie sexy fleksi, długie i czerwone pod kolor sukienki:) Siedziałam 3 godzinki i wróciłam z Ł. Niesamowite emocje przy tańczeniu poloneza, przed samym tańcem wszyscy stres. Wszyscy chcieli, aby jak najszybciej już tańczyć, a poślizg był z 15 minut może? Było uroczyste rozpoczęcie studniówki słowami z "Pana Tadeusza", a także naszej wychowawczyni.Całe szczęście nie pomyliliśmy się ani razu:) Potem szaleństwo przy stole(rozcieńczona cola) i na parkiecie. Zdjęcia oficjalne dostanę później, ale te "moje" już mam i już wstawiam:) Ferie czas zacząć! Błogie lenistwo. Dziś, tuż po szaleństwie, wstałam po 11 i jak się wyrobiłam(umyłam włosy zmywając tony lakieru) pojechałam około 13 do Łukasza:)
niedziela, 6 stycznia 2013
Ostatnie dni
Wczoraj byliśmy na urodzinach cioci i kuzynki. Zebrała się rodzinka i same słodkości, których staram się w ogóle nie jeść i udało mi się. Mimo, że moja waga prawie się nie ruszyła, to mam wrażenie, że i tak przytyłam przez te całe Święta, drugi dzień świąt u babci, później dokańczanie wszystkich potraw i skubnięcie sernika i makowca ;)
Na Sylwestrze byliśmy z Łukaszem u kuzyna, tak nam zleciał szybko czas, że posiedzieliśmy do 4 nad ranem, a wstało nam się o 11 :) O 12 standardowo wyszliśmy na dwór i puszczaliśmy fajerwerki, efekt był niesamowity! Mimo tego, że na osiedlu Górnym pewnie nie było ich aż tyle co na Placu Staszica, to ludzie jednak kupują taki umilacz i wydają na niego nieraz nie małe pieniądze.
Wczoraj poszłam na solarium, już drugi raz i nie jestem ucieszona. Tyłek cały spieczony jak i reszta ciała, mimo, że to tylko 6 minut. Niestety były nowe lampy. Będzie dobrze jak na studniówkę nie pójdę pod kolor sukienki czerwonej :)
Po urodzinach dziewczyn na 15, pojechaliśmy do wujka i tam posiedzieliśmy do 22. Wróciłam to padłam, jakbym co najmniej cały dzień się na słońcu prażyła;) Teraz przeglądam blogi i zapaliłam świeczki, bo niedziela w końcu, dzień lenia!
Ostatnie dni w szkole to matury próbne. Polski i matmę mam za sobą, jutro jeszcze angielski, myślę czy iść na rozszerzony dodatkowo czy sobie odpuścić..Jeśli tak to by mnie nie było na programowaniu na którym mamy sprawdzian z resztą :D
W czwartek na 16 umówiona do fryzjera! Już obgadałam z fryzjerką jaka fryzura by mi najbardziej odpowiadała. Na pewno będzie przechodzić przez głowę dobierany na bok, a reszta na boku to puszczone luźno loki :) Czas na rozbieranie choinki, bo żywa ma to do siebie, że się sypie, ale ta już jest geniuszem. Coraz bliżej ferie..Te fryzury są świetne..
Na Sylwestrze byliśmy z Łukaszem u kuzyna, tak nam zleciał szybko czas, że posiedzieliśmy do 4 nad ranem, a wstało nam się o 11 :) O 12 standardowo wyszliśmy na dwór i puszczaliśmy fajerwerki, efekt był niesamowity! Mimo tego, że na osiedlu Górnym pewnie nie było ich aż tyle co na Placu Staszica, to ludzie jednak kupują taki umilacz i wydają na niego nieraz nie małe pieniądze.
Wczoraj poszłam na solarium, już drugi raz i nie jestem ucieszona. Tyłek cały spieczony jak i reszta ciała, mimo, że to tylko 6 minut. Niestety były nowe lampy. Będzie dobrze jak na studniówkę nie pójdę pod kolor sukienki czerwonej :)
Po urodzinach dziewczyn na 15, pojechaliśmy do wujka i tam posiedzieliśmy do 22. Wróciłam to padłam, jakbym co najmniej cały dzień się na słońcu prażyła;) Teraz przeglądam blogi i zapaliłam świeczki, bo niedziela w końcu, dzień lenia!
Ostatnie dni w szkole to matury próbne. Polski i matmę mam za sobą, jutro jeszcze angielski, myślę czy iść na rozszerzony dodatkowo czy sobie odpuścić..Jeśli tak to by mnie nie było na programowaniu na którym mamy sprawdzian z resztą :D
W czwartek na 16 umówiona do fryzjera! Już obgadałam z fryzjerką jaka fryzura by mi najbardziej odpowiadała. Na pewno będzie przechodzić przez głowę dobierany na bok, a reszta na boku to puszczone luźno loki :) Czas na rozbieranie choinki, bo żywa ma to do siebie, że się sypie, ale ta już jest geniuszem. Coraz bliżej ferie..Te fryzury są świetne..
Trzy dobierane złączone ze sobą w postaci koka..
kok z dobieranego i z różą..
i loki na bok, jak ja będę miała tylko, że z zawiniętymi przez wsuwki włosami.
A to już mój dobierany ze świąt, kiedy byłam u Ł. w odwiedzinach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

.jpg)
.jpg)






.jpg)
.png)







