poniedziałek, 15 grudnia 2014

Falownica BaByliss

Hej!
Dziś miałam pierwszy raz swoją drugą zmianę w pracy. Było trochę mniej do zrobienia niż zawsze, ale mimo wszystko szybko zleciało. Zaraz po pracy czekała mnie miła niespodzianka, bo przyjechał po mnie chłopak i razem z nim i kuzynem robiliśmy małe zakupy w Tesco. Z racji tego, że stoi tam ciężarówka Coca-Coli to musiałam zrobić sobie w niej zdjęcie! Mało miejsca, ale ważne żeby do zdjęcia się zmieścić haha!

Uwaga Ewa za kółkiem!
Oprócz tego dostałam już prezent na święta, a jest nim falownica z BaByliss. Bardzo chciałam ją mieć od dłuższego już czasu, bo podpatrzyłam ją u jednej dziewczyny na Youtube i ta moja mała fanaberia się ziściła. Efekt jest świetny. Posiada ona 3 stopnie nagrzewania, ale ja używam najniższy, bo nie chcę sobie popalić włosów. Zanim przystąpię do robienia nią fryzury spryskuję włosy sprayem do wysokich temperatur z firmy Avon. Nie używam lakieru do włosów, bo im mniej kosmetyków do włosów tym lepiej.

Głupotki...

Narzędzie zbrodni na włosach ;)


 Do jutra!

1 komentarz:

Będę bardzo wdzięczna za Twój komentarz <3