"LOL 2012" i Miley Cyrus idealne połączenie. Uwielbiam. Trochę ten film pokazuje taką piękną miłość i historię zbuntowanej nastolatki, która przyjaźni się ze swoją matką. Niektóre filmy jak obejrzę to po prostu żałuję, że to nie dzieje się naprawdę. Dlaczego ja nie mogłabym tak mieć jak oni. To tylko film i tego się trzymajmy. Dziś przetrwałam, mimo tego, że znów zmarzłam na kość i nie wyrabiałam już w tej szkole. Na przerwach wszyscy maniaczą w grę, która nazywa się POU i jest na Androida. Takie małe gówienko, a'la Tamagotchi.
Chciałabym już wiosnę i trochę życia, a z drugiej strony kocham grudzień
-za święta,
-za ciepłe herbatki, które pije się szybko zaraz po przyjściu do domu,
-za to, że leżymy z Ł. pod kołderką żeby się ogrzać,
-za moje urodziny,
-za tych wszystkich gości,
-i za tych, którzy nie przyjdą, ale o tym pamiętają,
-za to, że imieniny mam we Wigilie,
-za to, że jeśli się uda to idziemy na święta do babci i zbiera się cała rodzinka i możemy posiedzieć, popijając winko, jedząc( a przynajmniej starać się zjeść po trochu z tych wszystkich dwunastu potraw)
-za to, że panuje miła atmosfera i czuć święta, mimo, że nie jest się już małym dzieckiem i nie leci się na 10 piętro windą żeby poszukać Gwiazdora, a w tym czasie wszyscy podrzucają prezenty.
"To właśnie w naszych sercach bije ten sam rytm,jestem dla Ciebie tak samo jak dla mnie Ty dziś."
Generalnie ostatnio: :(

no, to jest właśnie niebezpieczeństwo tego balsamu! piosenkę znam, w ogóle kocham wszystko co Tałi stworzy <3
OdpowiedzUsuńTen film jest świetny ;DDD Bardzo mi sie podoba ;D
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie :
http://letmeloveyou1.blogspot.com/
Muszę ten LOL obejrzeć, od dawna chcę i jakoś nie wychodzi ;d
OdpowiedzUsuń